Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uspokajanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uspokajanie. Pokaż wszystkie posty

Rutyna "przedsenna"


Im wcześniej ją wprowadzisz, tym lepiej. I dla ciebie i dla dziecka.


Rytuał przed drzemką - DZIEŃ

Okres wyciszenia przed drzemką jest konieczny, by pomóc dziecku spokojnie zasnąć. Ile powinien trwać? To zależy od wieku, w jakim jest Twoje dziecko :)
- Maluch poniżej 6 miesiąca życia - około 15-20 minut bez zabawy
- Maluch powyżej 6 miesięcy - minimum 30 minut
- Starszak (2 lata i dłużej) - około 1 godzina bez elektroniki, głośnej muzyki, skaczących zabaw, itd.

Ogólnie: ogranicz "hałaśliwe" zabawy, nie używaj przed drzemką grających zabawek, nie oglądajcie bajek, nie tańczcie żwawo przy muzyce. Poczytajcie bajeczki, pobawcie się w przytulanki, wszystko wykonujcie wolniej, ze spokojem.

U nas z chłopakami najlepiej się sprawdzało obserwowanie samochodów przez okno (tak...wiem...), przytulanie i czytanie bajeczek. Z Alusią to głównie przytulanie, jest bardzo przytulaśną dziewczynką, ale bajki też lubi :)

Nastawienie :)

Mimo, że pewnie czeka na Ciebie tysiąc spraw, tyle rzeczy chciałabyś w końcu zrobić - postaraj się zrelaksować. Dziecko bardzo mocno wyczuwa Twoje emocje. Nie tylko wyczuwa - one na nie wpływają, pomagając lub przeszkadzając się wyciszyć.

Pamiętam, jak podczas drzemek Michała chciałam poćwiczyć, ogarnąć dom, zrobić obiad, poczytać i jeszcze najlepiej zrobić sobie maseczkę ucząc się angielskiego ;) Zresztą z każdym kolejnym dzieckiem również robiłam sobie plany na ten czas. I byłam taka poddenerwowana, że on nie chce zasnąć. Cały dzień się nim zajmuję, a on nic. Naprawdę, to było irytujące, zwłaszcza, że kiedyś człowiek musi odpocząć. Także ja to wszystko doskonale rozumiem, każda mama potrzebuje czasu dla siebie. Tym niemniej dziecko po prostu nie potrafi jeszcze wyciszyć się samo. Musimy mu pomóc :)
Co pomaga nam? Uśmiech, pomyślenie sobie "to przejdzie i potem będę tęskniła" (btw Michał już idzie do szkoły i naprawdę tęsknię za tym słodkim przytulaniem), świadomość, że stworzenie mu ciepłego domu, gdzie rodzice się z nim liczą, opiekują się nim i nie zostawią w potrzebie pomoże mu później radzić sobie w życiu.



Rutyna "przedsenna"

I tutaj znowu najważniejsza zasada - odpowiedni czas (poczytaj o oznakach senności) i Twój spokój :) Ty też się wycisz i w całości przeznacz ten czas tylko dla Was. Wyobraź sobie, że nigdzie się nie spieszysz.

Przeznacz na "przedsenną" rutynę około 30-60 minut, jeśli planujesz w tym kąpanie i karmienie, a 5-15 minut, jeśli nie. Ferber sugeruje (coby nie myśleć o jego metodzie, niektóre rady są ok ;)), żeby ostatnie czynności przygotowawcze miały miejsce w sypialni Malucha, aby zbudować mu pozytywne skojarzenia ze snem. Pamiętaj, że wszystko co włączysz do rutyny stanie się dla Twojego dziecka nawykiem.

Kilka pomysłów na przedsenne czynności:
- zmniejszanie aktywności (światła, hałasów, zabawy)
- ciemna i cicha sypialnia
- kąpiel (upewnij się, że dziecko nie jest głodne lub zbyt zmęczone zanim zaczniesz)
- masaż
- ubieranie w śpioszek
- owijanie (szczególnie dla niemowląt poniżej 6 tygodni)
- śpiewanie kołysanek, nucenie, mruczenie, itp.
- delikatna muzyka, kołysanki na CD
- konsekwentne wypowiadanie słów kluczowych (teraz czas już spać, jest noc, itd.)
- podsumowanie dnia, pochwały, pocieszanie (dla starszych)
- wspólna modlitwa, rachunek sumienia (dla starszych)
- czytanie książek (unikaj strasznych i nowych oraz bardzo ekscytujących, nie polecam też takich z dużą ilością obrazków)
- karmienie (unikaj cukru w każdej postaci - postaraj się zadbać o lekką kolację)
- przytulanka do rączek
- całusy, tulenie, kołysanie
- rytuał uspokajania wg języka niemowląt
- smoczek (używanie go ma wielu zwolenników i przeciwników, czasami jednak pomaga)
- kilka minut noszenia w chuście/nosidełku

Dodatkowe rady:
- upraszczaj
- spraw, że będzie miło i dziecko będzie wyczekiwało Waszej "przedsennej" rutyny
- postaraj się tak zaplanować wszystkie czynności "przedsenne", aby móc je wykonywać bez względu na miejsce, w którym aktualnie przebywasz (szczególnie przydatne później podczas wyjazdów)
- zaplanuj czas trwania i staraj się go przestrzegać
- bądź konsekwentna
- pamiętaj, że przemęczone i przestymulowane dziecko potrzebuje dłuższego uspokajania
- nie dawaj się, jeśli dziecko prosi o "jeszcze raz bajeczkę" i tym podobne, bo skończysz czytać w środku nocy
- kiedy dziecko jest starsze możesz wyznaczać dziecku czas do zakończenia przedsennych przygotowań, np: "za dwie minuty w łóżku" ;)
- nie tylko Ty kładź dziecko spać, wymieniaj się z mężem (jeśli masz możliwość)
- staraj się położyć Malucha od czasu do czasu w innym miejscu
- pomijanie "przedsennej" rutyny może skończyć się sporymi kłopotami z zasypianiem - lepiej więc jakąś sobie ułóż :)


Przy pisaniu tego artykułu korzystałam z mojej biblioteczki o śnie oraz ze strony mybabysleepguide, za zgodą autorki :)

Rytuał uspokajania przed snem - wg Języka niemowląt

Metoda Tracy Hogg


Owy rytuał uspokajania to tzw. "4 S" i stosuje się go w połączeniu z dalszymi metodami usypiania tej autorki (poklepywanie, podnoszenie/odkładanie) lub bez tej kontynuacji.



Jak stosować?
Kiedy tylko dziecko wykazuje oznaki senności, wtedy należy przystąpić do uspokajania go metodą "4 S". Metoda ta obejmuje: przygotowanie do snu, owijanie dziecka, siedzenie i, jeśli to konieczne, poklepywanie.

1. Przygotowanie do snu
W tym punkcie chodzi o zaaranżowanie miejsca snu w taki sposób, żeby dziecko wiedziało, że coś się zmienia.
Przede wszystkim przejdź z nim do pokoju, w którym sypia. Zasuń zasłony, wyłącz muzykę, włącz lampkę nocną, czy cokolwiek innego co robisz zawsze przed snem Malucha (pomysły na "zasypianiową" rutynę). Staraj się zwolnić podczas robienia tego wszystkiego, pozwól dziecku się uspokoić.

2. Owijanie
Owijanie dziecka jest konieczne, by pomóc dziecku spać lepiej. Czytaj więcej tutaj.

3. Siedzenie
Ten punkt jest bardzo ważny i bardzo często traktowany po macoszemu przez rodziców, co powoduje problemy ze snem.
Siedzenie wg Tracy Hogg polega na tym, że siada się na krześle/czymkolwiek, byle codziennie w tym samym miejscu, Maluszka bierze się na ręce w pozycji pionowej i przytula do szyi lub ramienia, tak, by niewiele widział. I cóż - siedzi się, bez bujania, huśtania, kołysania, itp., do momentu, kiedy dziecko się wyciszy i zrelaksuje. Niektóre niemowlęta mogą w tym etapie płakać, próbując się wyciszyć. Siedzenie może trwać około 5 minut, ale i dłużej - wszystko zależy od twojego dziecka. Czas siedzenia może się skracać wraz z wiekiem Malucha.
Jak tylko dziecko się uspokoi, zacznie głębiej oddychać i będziesz widziała, że niedługo zacznie zasypiać - należy położyć je w łóżeczku. Uwaga - zanim zaśnie :) Kiedy położysz dziecko w łóżeczku, powiedz kilka miłych słów i np. wyjaśnij mającą zaraz nastąpić sytuację ("A teraz kochanie Mamusia położyła Cię do łóżeczka i za chwilkę zaśniesz. Dobrych snów i do zobaczenia rano."). I opuszczasz pokój. Jeśli jednak jest bardzo niespokojne lub płacze, przejdź do poklepywania.

4. Poklepywanie
Czytaj tutaj


Dodatkowe informacje od Rachel, autorki mybabysleepguide:

Wielu ludzi używa rytuału uspokajania, ale później, jeśli trzeba, zamiast poklepywania używa metod ograniczonego płaczu lub podobnych. Wybór metody zależy zawsze od rodzica.
Dzieje się tak dlatego, że dziecko poklepywane często zbyt mocno się rozbudza i nie jest w stanie samodzielnie zasnąć (oczywiście to zależy od dziecka), dlatego pozwolenie mu na kilkuminutowy płacz znacznie skraca cały proces i pozwala mu zasnąć samodzielnie.
Jeśli dziecko jest mocno niespokojne zanim zaczniesz je przygotowywać do snu lub w trakcie, warto chwilę przystopować i postarać się je uspokoić (np. nóżki do brzuszka kilka razy - może to kwestia gazów) i dopiero wtedy kontynuować proces.
Ogólnie rzecz biorąc, jeśli nie przegapisz oznak senności i Maluch nie będzie przestymulowany wszystko powinno pójść w miarę gładko (wyłączając okresy szczególnego niepokoju dziecka lub same początki) :)



materiał powstał na podstawie bloga mybabysleepguide, za zgodą autorki

Owijanie

aktualizacja czerwiec 2018


Co to jest owijanie?

Najprościej rzecz ujmując owijanie polega na zawinięciu ciała dziecka w wybrany materiał z pominięciem głowy i szyi. :)

Po co owijać? 

Noworodki owija się po to, żeby odtworzyć im środowisko podobne do tego w środku brzucha Mamy. Pewnie nikt z nas tego nie pamięta, ale przejście z ciepłego i ciasnego pomieszczenia pod sercem Mamy do świata zewnętrznego, gdzie nie jest ani cieplutko, ani ciasno, nie może być proste.

Jeśli już macie dzieci to zauważyliście, że od razu po urodzeniu dziecku przez jakiś czas towarzyszy odruch Moro (nagłe prostowanie rączek i nóżek) i wzdryganie. Niestety pojawiają się one często w czasie zasypiania lub przed przebudzeniem - co powoduje nagłe wyrwanie dziecka ze snu i rozbudzenie. Malucha na początku przerażają jego własne, nieskoordynowane ruchy rączek. I dlatego właśnie przydaje się owijanie.

Owijanie pomaga dziecku poczuć się komfortowo, jest skrępowane jak w łonie matki i żadne ręce nie machają mu przed nosem (jego własne). Co więcej, większość dzieci lubi owijanie - oczywiście do pewnego momentu :)

Jak owijać?

Przede wszystkim ściśle :) Pamiętasz jak pielęgniarki ściśle owijały Twojego Maluszka w szpitalu? Tak właśnie to trzeba zrobić (jeśli jednak nie owijały, to po prostu postaraj się to zrobić najściślej jak jesteś w stanie bez irracjonalnych obaw o to, że np. nie będzie mogło oddychać swobodnie, zwichnie sobie rączkę, itp. ;)). Owinięcie dziecka tak, żeby nie mogło oddychać jest trudne, ale zawsze się upewnij, czy Maleństwo oddycha swobodnie.

Technik owijania jest kilka, ale najważniejsze w nich jest ścisłe owinięcie piersi i rączek dziecka w taki sposób, by mogło swobodnie machać nóżkami wewnątrz "owijaka".

Przykładowe techniki:

1) Metoda Tracy Hogg: weź kocyk i ułóż na kształt rombu. Jeden róg podłóż pod główkę dziecka, ale tak, by jego głowa i szyja były poza kocykiem. Następnie ułóż jego lewą rączkę pod kątem 45 stopni na piersi, owiń jednym rogiem kocyka podwijając pod lewą stronę jego klatki piersiowej. Dolny róg kocyka ułóż teraz na piersi dziecka (tak, by przykrył nogi i by dziecko mogło nimi swobodnie poruszać). Na koniec owiń lewy koniec koca przez pierś dziecka i włóż pod prawą część jego ciała. Może wydawać się skomplikowane, ale chodzi o skrępowanie rączek i popodwijanie kocyka pod ciało dziecka ;)
2) Miracle Blanket - ma swoją własną technikę owijania, ponieważ jest tak skonstruowany, żeby łatwiej było zawinąć dziecku rączki.

My używaliśmy raz magicznego kocyka, raz zwykłego cienkiego kocyka - oba sprawują się dobrze. Magiczny kocyk (Miracle Blanket) ma ten plus, że robi się to prościej. Wielu rodziców używa muślinowych kocyków do owijania, ponieważ lekko się rozciągają, są miękkie i oddychające. Produktów do owijania na rynku jest sporo, jeśli się zdecydujesz - a polecam - to znajdziesz coś dla siebie.

Co z tymi rączkami?

Niektóre dzieci wolą mieć ręce na piersi podczas owijania, podczas gdy inne wolą je mieć po obu stronach swojego ciała - sprawdź obie opcje i zobacz, którą woli Twoje Maleństwo :)

Do kiedy owijać?

Warto też wspomnieć, że czas na owijanie w pewnym momencie się kończy - dla mnie skończył się jak mój synek miał 8 tygodni - po prostu przestał chcieć. Generalnie uważa się, że można owijać do 3 miesiąca życia dziecka, ale jeśli twoje dziecko to lubi i chce być owijane - to rób to dalej :)
Aha - owijamy dziecko tylko do snu, tak, żeby nie było wątpliwości :)



Korzystałam z literatury własnej dt. snu dzieci, artykułów o tematyce medycznej (odruch Moro) oraz bloga mybabysleepguide, za zgodą autorki.

Uspokajanie wg Harveya Karpa, technika 5S

 Być może słyszeliście o książce pt. "Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy" Harveya Karpa? Znajdują się w niej m.in. porady jak szybko i skutecznie uspokoić płaczące dziecko - nazwane metodą 5 S.

Przyjrzyjmy się zatem owej metodzie 5 S :)



















 Idea owej metody polega na jak najlepszym przybliżeniu dziecku spokoju, jakiego zaznało przebywając w łonie matki. Dokładne jej zastosowanie wyzwala w dziecku mechanizm uspokajania się :) Karp zaznacza, że wszystkie elementy metody powinny być wykonywane poprawnie i po kolei, żeby zadziałała.

A więc do rzeczy!

Metoda 5 S obejmuje:

1. Swaddling - czyli owijanie. Pisałam już o tym wcześniej.W skrócie - delikatne owinięcie dziecka kocykiem zablokuje wymachujące rączki i nóżki, które niepotrzebnie mogą go rozbudzać.

2. Side/Stomach - pozycja brzuszkiem w dół - trzymamy dziecko na rękach brzuszkiem w dół, główkaw zgięciu ramienia lub na ręku.
źródło

źródło

 3. Shushing - szeptanie szszszszsz; głośność szszszsz trzeba dostosować do głośności płaczu dziecka - jeśli płacze głośno, to robić szszsz głośno, jeśli cicho, to cicho. Niektóre dziecko będzie potrzebowało stałego dźwięku tego typu, żeby zasnąć (lub nawet pozostać w uśpieniu - ustanie dźwięku spowoduje obudzenie) - dlatego warto zaopatrzyć się w elektroniczny uspokajacz z tzw. white noise (my mamy taką karuzelkę i w ramach tych white noise jest bicie serca, szum wody i coś jeszcze, nie pamiętam już, w każdym razie pomaga) lub innymi spokojnymi dźwiękami, które nie są melodyjką czy piosenką.

4. Swinging - kołysanie: jest wiele sposobów na kołysanie, wymienię wśród nich po prostu kołysanie na rękach, chodzenie z dzieckiem, kołysanie trzymając dziecko na kolanach i tańczenie z nim. Nie jestem zwolenniczką elektronicznych kołysaczy, itp. dlatego odpuszczę sobie wspominanie o nich ;)
Jak tylko dziecko się uspokoi warto nie przerywać ruchu kołysania od razu, ale delikatnie go wyciszać, by nie rozbudzić Malucha.

5. Sucking - ssanie: piersi, butelki, smoczka, palca - cokolwiek jest dla dziecka i Ciebie ok, ponieważ ssanie bardzo mocno uspokaja i pomaga zasnąć.


Czyli podsumowując: zaczynamy od owinięcia i trzymania dziecka brzuszkiem w dół, robimy szszsz jednocześnie kołysząc, a na końcu dajemy coś do ssania i powinno być ok :)

Mój mąż ma naturalny talent do takich rzeczy, ja często się zniechęcam, kiedy trzeba Michała uśpić na rękach - więc jeśli tak jest w Twoim przypadku, to porozmawiaj z mężem - może on przejmie usypianie lub chociaż uspokajanie Waszego dziecka?





materiał powstał na podstawie bloga mybabysleepguide, za zgodą autorki

Przewodnik po blogu

Postanowiłam nieco uporządkować bloga, żeby było się Wam łatwiej po nim poruszać. Zakładam, że wszyscy szukają informacji w jakiś sposób z...