Pokazywanie postów oznaczonych etykietą usypianie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą usypianie. Pokaż wszystkie posty

Rytuał uspokajania przed snem - wg Języka niemowląt

Metoda Tracy Hogg


Owy rytuał uspokajania to tzw. "4 S" i stosuje się go w połączeniu z dalszymi metodami usypiania tej autorki (poklepywanie, podnoszenie/odkładanie) lub bez tej kontynuacji.



Jak stosować?
Kiedy tylko dziecko wykazuje oznaki senności, wtedy należy przystąpić do uspokajania go metodą "4 S". Metoda ta obejmuje: przygotowanie do snu, owijanie dziecka, siedzenie i, jeśli to konieczne, poklepywanie.

1. Przygotowanie do snu
W tym punkcie chodzi o zaaranżowanie miejsca snu w taki sposób, żeby dziecko wiedziało, że coś się zmienia.
Przede wszystkim przejdź z nim do pokoju, w którym sypia. Zasuń zasłony, wyłącz muzykę, włącz lampkę nocną, czy cokolwiek innego co robisz zawsze przed snem Malucha (pomysły na "zasypianiową" rutynę). Staraj się zwolnić podczas robienia tego wszystkiego, pozwól dziecku się uspokoić.

2. Owijanie
Owijanie dziecka jest konieczne, by pomóc dziecku spać lepiej. Czytaj więcej tutaj.

3. Siedzenie
Ten punkt jest bardzo ważny i bardzo często traktowany po macoszemu przez rodziców, co powoduje problemy ze snem.
Siedzenie wg Tracy Hogg polega na tym, że siada się na krześle/czymkolwiek, byle codziennie w tym samym miejscu, Maluszka bierze się na ręce w pozycji pionowej i przytula do szyi lub ramienia, tak, by niewiele widział. I cóż - siedzi się, bez bujania, huśtania, kołysania, itp., do momentu, kiedy dziecko się wyciszy i zrelaksuje. Niektóre niemowlęta mogą w tym etapie płakać, próbując się wyciszyć. Siedzenie może trwać około 5 minut, ale i dłużej - wszystko zależy od twojego dziecka. Czas siedzenia może się skracać wraz z wiekiem Malucha.
Jak tylko dziecko się uspokoi, zacznie głębiej oddychać i będziesz widziała, że niedługo zacznie zasypiać - należy położyć je w łóżeczku. Uwaga - zanim zaśnie :) Kiedy położysz dziecko w łóżeczku, powiedz kilka miłych słów i np. wyjaśnij mającą zaraz nastąpić sytuację ("A teraz kochanie Mamusia położyła Cię do łóżeczka i za chwilkę zaśniesz. Dobrych snów i do zobaczenia rano."). I opuszczasz pokój. Jeśli jednak jest bardzo niespokojne lub płacze, przejdź do poklepywania.

4. Poklepywanie
Czytaj tutaj


Dodatkowe informacje od Rachel, autorki mybabysleepguide:

Wielu ludzi używa rytuału uspokajania, ale później, jeśli trzeba, zamiast poklepywania używa metod ograniczonego płaczu lub podobnych. Wybór metody zależy zawsze od rodzica.
Dzieje się tak dlatego, że dziecko poklepywane często zbyt mocno się rozbudza i nie jest w stanie samodzielnie zasnąć (oczywiście to zależy od dziecka), dlatego pozwolenie mu na kilkuminutowy płacz znacznie skraca cały proces i pozwala mu zasnąć samodzielnie.
Jeśli dziecko jest mocno niespokojne zanim zaczniesz je przygotowywać do snu lub w trakcie, warto chwilę przystopować i postarać się je uspokoić (np. nóżki do brzuszka kilka razy - może to kwestia gazów) i dopiero wtedy kontynuować proces.
Ogólnie rzecz biorąc, jeśli nie przegapisz oznak senności i Maluch nie będzie przestymulowany wszystko powinno pójść w miarę gładko (wyłączając okresy szczególnego niepokoju dziecka lub same początki) :)



materiał powstał na podstawie bloga mybabysleepguide, za zgodą autorki

Podnoszenie/odkładanie wg Języka niemowląt

metoda Tracy Hogg


Co to za metoda?

Podnoszenie/odkładanie (pick up/put down) to jedna z podstawowych technik usypiania używanych przez Zaklinaczkę dzieci - Tracy Hogg. Pamiętajcie, że można ją stosować dopiero po wprowadzeniu łatwego planu (cykl karmienie/aktywność/spanie opisany w Języku niemowląt), rytuału uspokajania przed snem i poklepywania - czyli w momencie, gdy poklepywanie nie wystarcza.

oczywiście nie o takie podnoszenie chodzi;)

























W jakim momencie życia dziecka?

Metody można używać nie wcześniej niż po ukończeniu przez dziecko 3/4 miesięcy, a nawet, ze względu na dość mocną stymulację, po ukończeniu 6 miesięcy. Zakłada się, że przy odpowiednio wczesnym rozpoczęciu uczenia dzieci samodzielnego zasypiania nie będzie stosowana dłużej niż do 12 miesięcy, ale nie ma żadnych przeciwwskazań, by kontynuować ją później.

W jakich sytuacjach można ją stosować?
  • zbyt krótkie drzemki
  • odmawianie drzemki przez Malucha
  • zbyt wczesne poranne pobudki
  • nocne przebudzenia
  • problemy z zasypianiem

 Na czym dokładnie polega metoda podnoszenia/odkładania?

Jest pora snu. Dziecko jednak nie śpi, a płacze. Tracy Hogg podpowiada:
1) mów do niego uspokajającym tonem lub cicho zaśpiewaj kołysankę
2) połóż swoją rękę na jego klatce piersiowej. Jeśli ma mniej niż 6 miesięcy możesz również spróbować poklepywania - czasami działa ono również w przypadku starszych niemowląt.

Jeśli po upływie kilku minut widzisz, że to na nic...
3) weź Maluszka na ręce. W momencie, kiedy przestanie płakać wypowiedz "magiczne" zdanie: "Czas spać kochanie" (lub jakiekolwiek inne związane z pójściem spać ;)) i odłóż dziecko do łóżeczka. Połóż swoją rękę na jego klatce piersowiej i mów uspokajająco.
Jeśli znów zacznie płakać (co prawdopodobnie się stanie) - znów weź go na ręce i powtarzaj branie na ręce i odkładanie tyle razy, ile to będzie potrzebne.
Kiedy już będziesz mogła położyć go w łóżeczku bez ponownego brania na ręce -  i trzymając swoją rękę na jego piersi zauważysz, że zapada w głęboki sen - możesz wyjść z pokoju.

Warto po pewnym upływie czasu, kiedy dziecko zacznie się przyzwyczajać do zasypiania samodzielnie - zabierać rękę z piersi coraz szybciej, żeby z kolei od niej nie uzależnić Malucha.


Dodatkowe rady Rachel (mojej amerykańskiej mentorki ;):

  • Jeśli Maluch zaczyna płakać już jak pochylasz się z nim nad łóżeczkiem (albo po prostu w momencie wykonania pierwszego ruchu w kierunku łóżeczka) - nie rezygnuj z odkładania, tylko odłóż go i podnieś z powrotem. Moment odkładania jest ważny.
  • Jeśli dziecko wygina się w łuk, uderza cię lub w jakikolwiek inny sposób jest agresywne kiedy trzymasz je na rękach - połóż je w łóżeczku i zacznij od nowa - mów uspokajająco i połóż rękę na pleckach.
  • Jeśli dziecko wierci się w łóżeczku, kręci, czy zaczyna zabawę - pomóż mu się uspokoić mówiąc do niego, kładąc rękę na pleckach. To ważne, żeby nie było pobudzone, kiedy będziesz brała go na ręce (pamiętaj, żeby zanim w ogóle przystąpisz do tej metody zastosować rytuał uspokajania).
  • Nie bądź zdziwiona jeśli dziecko protestuje, zwłaszcza, jeśli nie jest przyzwyczajone do samodzielnego zasypiania. Ta metoda nie zapobiega płakaniu, ale zapewnia wsparcie rodzica podczas płaczu.
  • Warto podzielić się z mężem/partnerem/mamą/starszą córką/opiekunką, itp. wdrażaniem tej metody. Jest pracochłonna.
  • Tracy Hogg uważa, że od momentu rozpoczęcia do zaśnięcia dziecka przy tej metodzie powinno minąć około 20 minut (jeśli mniej to tylko się cieszyć). Jednak może to potrwać ponad godzinę lub więcej - wszystko zależy od dziecka.
  • Pamiętaj, by być konsekwentnym, spokojnym i mówić kojącym, cichym głosem.
  • Uwaga! Podczas usypiania dziecka nie utrzymuj z nim kontaktu wzrokowego, nie uśmiechaj się, nie rozpraszaj go ani się z nim nie baw!
  • Jeśli dziecko do zasypiania używa smoczka, jest kołysane na rękach, itp. - to wszystkie takie zakłócenia snu powinny być wyeliminowane przed zastosowaniem tej metody. Nie wręczaj również dziecku maskotki, przytulanki w momencie odkładania go do łóżeczka - przytulanka może sobie w łóżeczku leżeć, ale dziecko musi po nią sięgać samodzielnie.
  • Jeśli dziecko nie przestaje płakać - mów uspokajająco, delikatnie głaszcz, poklepuj po pleckach. Jeśli nadal płacze - odłóż do łóżeczka i podnieś z powrotem. Klucz do tej metody to towarzyszenie dziecku w samodzielnym uspokojeniu, a nie ululanie go do snu.
  • W przypadku początkowych kroków 1 i 2 wielu rodziców stosuje jednoczenie uspokajające słowa i dotyk, a później poklepywanie, jeśli jest konieczne. Warto jednak poprzestać na słowach i stosować dotyk tylko jeśli to konieczne, aby dziecko nie wymagało go przy zasypianiu.
  • Warto rozważyć stosowanie stoperów do uszu podczas wdrażania tej metody - nadal będziesz słyszeć płacz, ale sporo ciszej.


Dostosowanie przebiegu do wieku dziecka:

  • 4-6 miesięcy: Jednorazowo nie trzymaj dziecka na rękach dłużej niż 2-3 minuty. Po prostu po upływie tego czasu połóż je do łóżeczka i jeśli nadal płacze, to weź z powrotem.
  • 6-8 miesięcy: Jeśli dziecko bardziej się denerwuje kiedy bierzesz je na ręce - najpierw wyciągnij do niego swoje ręce i czekaj aż je chwyci - dopiero wtedy podnieś Malucha. Kiedy go poniesiesz - trzymaj go poziomo mówiąc uspokajająco i później połóż go z powrotem do łóżeczka. W momencie gdy będzie się wyciszać (bez płakania) w łóżeczku - odejdź od niego, by cię nie widziało.
  • 8-12 miesięcy: Dzieci w tym wieku łatwiej uspokajają się poza rękoma rodziców, także nie bierz ich na ręce dopóki nie będą bardzo zdenerwowane. Kiedy dziecko siada w łóżeczku lub staje w nim - trzeba wziąć je na ręce i położyć w powrotem z główką zwróconą do ściany, nie do ciebie. Kiedy już leży - mów do niego uspokajająco i połóż rękę na pleckach.

Moje doświadczenia

O ile zgadzam się z tym, że konsekwencja jest zdecydowanie KLUCZEM do usypiania dzieci, to ta metoda nie przypadła mi do gustu. Zabrałam się za nią z pierwszym synem, Michałem i była dla mnie na tyle nienaturalna i czułam taki bunt, że szybko zrezygnowałam. Myślę, że to wszystko kwestia podejścia i wyboru, a ja szanuję każdy wybór świadomego rodzica. Moją rolą jest Wam to wszystko ładnie opisać, Waszą podjąć decyzję :)





Usypianie wg rodzicielstwa bliskości


wg Williama Searsa


Tytułem wstępu

Rodzicielstwo bliskości - metoda wychowania oparta na założeniu, że dziecko tworzy ze swoimi opiekunami silną więź emocjonalną, mającą wpływ na całe jego życie.

Podstawowe założenie to spełnianie potrzeb dziecka, reagowanie na nie bez zwłoki, ponieważ małe dziecko nie jest zdolne do manipulacji.



Według organizacji Attachment Parenting International (API) jest 8 zasad ukierunkowujących rodziców na stworzenie bezpiecznej więzi z ich dziećmi. Są one następujące:

  1. Przygotuj się do ciąży, porodu i rodzicielstwa
  2. Karm z miłością i szacunkiem
  3. Reaguj z wrażliwością
  4. Zapewnij odżywczy dotyk
  5. Zapewnij bezpieczny sen, pod względem fizycznym i emocjonalnym
  6. Zapewnij stałą, pełną miłości opiekę
  7. Praktykuj pozytywną dyscyplinę
  8. Dąż do równowagi w życiu osobistym i rodzinnym


Z koncepcją rodzicielstwa bliskości łączy się Natural Family Living (naturalne życie rodzinne),zakładające mi.in. naturalny poród w szpitalu lub domu, wspólne spanie (cosleeping), karmienie piersią, rezygnację z pracy zawodowej jednego z rodziców dla opieki nad dzieckiem,itp.

Psycholog John Bowly przeprowadził badania, które wykazały, że dzieci pozbawione matczynej opieki są agresywne, mogą cierpieć na depresję i mieć w dorosłym życiu problem z nawiązywaniem zdrowych relacji.


Usypianie

Przede wszystkim zadbaj o siebie. Zrelaksowana mama łatwiej uspokoi i przygotuje do snu swoje dziecko. Kiedy już będziesz gotowa na czułości we dwoje - wykąp się z Maluszkiem lub wykąp go samego, przeczytaj mu bajeczkę, nakarm go (najlepiej piersią) i wykonaj inne czynności, które praktykujesz przed snem Malucha.
Usypiaj swoje dziecko kołysząc je, przytulając i śpiewając mu kołysanki. Można w chuście lub na rękach. Jak długo? Jak długo tego potrzebuje, żeby usnąć. A kiedy już uśnie to...

  • albo śpimy z nim razem w łóżku - szczególnie polecane w tej metodzie ze względu na szczególne poczucie bliskości rodzice-dziecko
  • albo odkładamy do łóżeczka - również akceptowalne. Warto wtedy wziąć Malucha do łóżka rano, jeśli to możliwe.

Kiedy płacze - natychmiast do niego idź i utul.

Dr Sears radzi, aby zwracać uwagę na zachowanie dziecka, kiedy odkłada się go do łóżeczka - jeśli oddycha regularnie, jest zupełnie zrelaksowane (bez napięcia mięśni), a rączki są jakby bezwładne - to znaczy, że można spokojnie odłożyć je do łóżeczka, ponieważ weszło już w głębszą fazę snu. Jeśli jednak uśmiecha się przez sen, jego oczy poruszają się pod powiekami, a rączki i nóżki są spięte (np. uniesione do góry) - to mimo, że ma zamknięte oczy jest jeszcze w fazie snu lekkiego i próba odłożenia prawie na pewno skończy się pobudką. Warto wtedy potowarzyszyć mu do momentu przejścia w głębszą fazę snu.

Fazy snu dziecka różnią się długością od faz dorosłych - faza snu głębokiego trwa średnio około 50/60 minut i po niej następuje faza snu lekkiego, trwająca około 10 minut. Co ważne, jeżeli szczęśliwie położysz dziecko spać, a później po godzinie z trzaskiem upuścisz pokrywkę - prawdopodobnie się obudzi. Jeśli jednak zauważysz, że zaczyna się wiercić - podejdź do niego i połóż swoją rękę na nim, cicho mu pośpiewaj, itp. - może uda ci się nie dopuścić do przebudzenia i pomóc mu przejść w kolejną fazę snu.

Warto również pamiętać, że dziecko budzi się w nocy z konkretnych powodów - jest głodne, ma zatkany nosek, jest mu zimno lub źle i potrzebuje pomocy rodzica. Nocne pobudki skończą się w momencie, gdy dziecko nie będzie już ich potrzebowało. Przez pierwsze trzy miesiące niemowlę będzie budziło się nie rzadziej niż co 4 godziny na karmienie, później okres ten może się powoli wydłużać. Tym niemniej kiedy już przestanie potrzebować częstego nocnego karmienia pojawią się przeziębienia, ząbki, pobudki spowodowane przyswajaniem nowych umiejętności (skoki rozwojowe), a jak skończy roczek czy dwa mogą pojawić się koszmary i lęk przed separacją.

Kolejną ważną informacją od dr Searsa jest stwierdzenie, że sposób zasypiania i spania Twojego dziecka zależy bardziej od jego temperamentu niż od Twoich metod usypiania. To nie Twoja wina, że dziecko się budzi.

Spraw, by czas snu był czasem wyczekiwanym, który będzie się dziecku dobrze kojarzył. Zanim zaczniesz stosować różne metody na usypianie dziecka, pomyśl, co możesz zmienić w swoim zachowaniu, by ułatwić cały proces. W końcu potrafisz kontrolować własne reakcje, czego nie można powiedzieć o Twoim dziecku.

Noc bez płaczu (4 miesiące-2 lata)

No-Cry Sleep Solution - wg Elizabeth Pantley


Dla kogo?

Zaproponowane rozwiązania dotyczą niemowląt w wieku od 4 miesięcy do 2 lat, dla młodszych znajdziesz porady tutaj, dla starszych dopasuj zaproponowane metody wedle uznania.

Jak korzystać?
Pantley przedstawia kilka opcji i to wcale nie znaczy, że dla osiągnięcia sukcesu musisz skorzystać ze wszystkich. Wybierz te, które ci odpowiadają.
















1. Przygotuj się

Przede wszystkim zastanów się, czy naprawdę chcesz coś zmieniać. Najczęściej to właśnie my sami sprzeciwiamy się zmianom i w ten sposób nasza próba jest skazana na niepowodzenie. Spróbuj odpowiedzieć na te pytania:
-  Chcesz coś zmienić w usypianiu swojego dziecka, czy czujesz się do tego przymuszana? To ktoś inny chce zmian? Czujesz, że powinnaś?
Kluczem do sukcesu jest twój zapał i motywacja.

- Kochasz karmić swojego Brzdąca na żądanie, o każdej porze dnia i nocy? Uwielbiasz czas spędzany we dwoje, noszenie go na rękach i boisz się zaprzestać, zmienić coś, bo Maluch rośnie i te chwile już nie wrócą? Jeśli tak, może być ci bardzo trudno coś zmienić. Warto pogodzić się z tym, że dzieci rosną.

- Obawiasz się o bezpieczeństwo twojego dziecka w nocy? Jeśli jesteś przyzwyczajona do kilkakrotnego sprawdzania co u Malucha podczas nocy, to praca nad przesypianiem przez niego dłuższych okresów nocy bez sprawdzania może być trudna. Pomyśl nad nianią elektroniczną, video, itp oraz zadbaj o bezpieczeństwo Malucha już kładąc go spać (wskazówki tutaj).

- Masz nadzieję, że dziecko w końcu samo zacznie przesypiać noce? Niestety, bezczynność spowoduje, że poczekasz aż skończy dwa, trzy lub nawet cztery lata.

Zmiany są trudne. Wstawanie do dziecka po raz setny w nocy będzie wymagało wiele samozaparcia, podczas gdy nic nie zmieniając musiałabyś wstać tylko dwa.
Dlatego koniecznie pamiętaj o celu w przyszłości, którego osiągnięcie da ci przespać całą noc i krócej usypiać Malucha. Ty również potrzebujesz zdrowego snu, dlatego jest o co powalczyć.

2. Przygotuj swoje dziecko

Zanim zabierzesz się do zmian upewnij się, że dziecko jest zdrowe i do nich gotowe.
- upewnij się, że dziecko je wystarczająco dużo w ciągu dnia i nie traci wszystkich kalorii w nocy. Jeśli je już pokarmy stałe, unikaj podawania bardzo energetyzujących - cukry, kofeina, pod koniec dnia.
- jeśli dziecko je dużo w ciągu nocy, postaraj się karmić go częściej w ciągu dnia.
- upewnij się, że dziecko czuje się komfortowo w ciągu dnia. Mam tutaj na myśli ciepłe, komfortowe ubranko, odpowiednią temperaturę, nic go nie boli, itp.

3. Rutyna

- miej stałą rutynę przed położeniem spać dziecka. Pantley sugeruje, by ostatnia godzina przed położeniem spać była czasem wyciszania. Dodatkowo radzi, by rutynowe "przedsenne" czynności wykonywać w przyciemnionym pomieszczeniu i kończyć je w ciemnej, spokojnej sypialni Malucha. Rutyna przed pójściem spać jest ważna dla dzieci w każdym wieku, oczywiście w miarę rozwoju może się zmieniać to, co do niej zaliczasz. Ważna jest również rutyna przed drzemkami w ciągu dnia, dobrze, by różniła się od tej "przedsennej" - ułatwi to dziecku odróżnienie dnia od nocy.

- stała pora spania, drzemek, karmienia i aktywności pozwoli dziecku uregulować jego wewnętrzny zegar.

- stała pora drzemek i snu owocuje szybszym sukcesem w zasypianiu

- pamiętaj, że praca nad snem twojego dziecka wpłynie również na twój sen

- bądż elastyczna - jeśli dopiero zbliża się pora drzemki, a dziecko jest senne (patrz oznaki senności), połóż je spać wcześniej. To samo dotyczy karmienia, itp.

- miej stałą porę porannej pobudki 7 dni w tygodniu (weekendy też), postaraj się, by dziecko miało kontakt ze światłem dziennym - łatwiej zrozumie, że już jest dzień.

4. Wczesne kładzenie spać

Biologiczny zegar niemowląt wskazuje na dość wczesną porę kładzenia ich spać - generalnie są gotowe około 18.30 - 19.00. Przemęczone dziecko zasypia znacznie trudniej i częściej się budzi.
Pantley podejrzewa, że wiele dzieci, które są agesywne i mocno pobudzone pod koniec dnia, tak naprawdę są przemęczone i powinny już leżeć w łóżkach.

Dzieci kładzone spać wcześniej śpią dłużej niż te kładzone późno.Jeśli pracujesz do późna i potrzebujesz czasu z dzieckiem wieczorami, postaraj się go przełożyć na rano.

Żeby znaleźć idealną godzinę na kładzenie dziecka spać możesz każdego dnia przesuwać ten moment o 15-20 minut wcześniej aż zauważysz, że zaśnęło najszybciej, najdłużej spało i obudziło się najradośniejsze. Obserwuj również oznaki senności i reaguj na nie.

Jeśli twoje dziecko budzi się po krótkim okresie czasu (może myśleć, że to drzemka) - połóż go z powrotem spać używając tych metod, które normalnie stosujesz.

5. Drzemki

Dobre drzemki mają duży wpływ zarówno na dobry humor i wypoczęcie dziecka, jak i na jakość jego snu w nocy.

Generalnie drzemki trwające krócej niż 1 godzinę nie pozwolą dziecku się zregenerować, ponieważ nie obejmą całego cyklu snu. Niektórym dzieciom jednak wystarczają, ale to wyjątek.

Odpowiednie planowanie czasu drzemek jest bardzo istotne. Jeśli np. drzemka wypadnie zbyt późno, to wczesne położenie dziecka spać może się nie udać.

Obserwuj oznaki senności u swojego dziecka i od nich uzależniaj czas rozpoczęcia drzemki. Kiedy Maluch podrośnie, moment ten będzie bardziej przewidywalny.

Wiele niemowląt krótko drzema, ponieważ rozbudza się podczas płytkiego przebudzenia. Pierwsze takie przebudzenie następuje po około 20 minutach. Jeśli usłyszysz, że twoje dziecko właśnie się przebudza, Pantley sugeruje, żeby próbować pomóc mu zasnąć przy użyciu wszelkich dostępnych środków. Prawdopodobnie po kilku dniach twoje dziecko będzie w stanie samo ponownie zasnąć.

6. Naucz dziecko zasypiania bez twojej pomocy

Każde dziecko budzi się w nocy, jednak nie każde potrafi zasnąć samodzielnie. Postaraj się mu to ułatwić - Spraw, by łóżeczko twojego Malucha było spokojnym i radosnym miejscem. Baw się tam z dzieckiem i przytulaj. Dąż do tego, by potrafiło się tam bawić samo. Niektórzy rodzice boją się, że dziecko bawiąc się w łóżeczku będzie myślało, że to miejsce zabawy, a nie snu. Tak nie jest, o ile oczywiście stosuje się odpowiednią przedsenną rutynę. Pozwól dziecku zasypiać w różny sposób, szczególnie jeśli potrafi zasypiać tylko będąc kołysane lub podczas karmienia. 

7. Wprowadź przytulankę

Przytulanka to świetny obiekt zastępczy, który pomaga dziecku zasnąć. Niektóre dzieci bardzo mocno przywiązują się do maskotek. 
- przede wszystkim upewnij się, że przytulanka jest bezpieczna. Żadnych części, które można odgryźć, zdjąć, itp. Nic, czym dziecko może się zakryć i udusić. Dla bezpieczeństwa nie wprowadzaj przytulanki przed momentem, kiedy twoje dziecko z łatwością się obraca i porusza główką (po 4 miesiącu). 
- na początku używaj maskotki tylko podczas zasypiania i snu dziecka, żeby właśnie z tym mu się kojarzyło. Później, gdy podrośnie, może używać jej jak często potrzebuje.
- możesz umieścić maskotkę między tobą a dzieckiem podczas bujania lub karmienia, żeby przyzwyczaić je do niej. Możesz również nosić ją przy sobie przed podaniem dziecku, żeby przejęła twój zapach.

8. Zróżnicuj drzemkę i sen w nocy

Pantley wskazuje w jaki sposób pomóc Maluchowi rozróżnić drzemki w ciągu dnia od snu nocnego (rady dotyczą zachowania w ciągu nocy):
- w nocy zachowuj się cicho. Nawet jeśli będzie cię bardzo kusiło - żadnych słodkich pogaduszek z dzieckiem.
- zgaś światła, niech u Maluszka będzie ciemno. Jeśli musisz włączyć światło, żeby go nakarmić, przewinąć, itp. - używaj delikatnie święcącej lampki. Możesz zamontować ciemne rolety w oknie lub położyć na nim karton, jeśli jest od wschodu i rano mocno świeci słońce.
- wszystkie czynności wykonuj powoli i z czułością
- nie zmieniaj dziecku pieluchy, chyba, że to konieczne. Jeśli musisz - ogrzej chusteczki nawilżające. Każdy by się obudził, gdyby przyłożyć mu mokrą chusteczkę... Spróbuj używania większych pieluch albo tych nocnych (trudno znaleźć w Polsce).
- pochowaj zabawki z otoczenia Malucha. Niech to będzie sygnał, że nastał czas snu, nie zabawy.

9. Stosuj słowa kluczowe jako sygnał do zasypiania

Wypowiadaj te same słowa lub nuć tę samą kołysankę kiedy kładziesz dziecko spać lub gdy budzi się w ciągu nocy. Będą one sygnałem dla Malucha, że czas spać.
Zaczynaj do niego mówić lub nucić w momencie, gdy jest zrelaksowany, tak, aby nie kojarzył słów czy melodii z czasem zabawy lub zdenerwowaniem.
Kiedy już przyzwyczaisz dziecko do tych kluczowych słów prawdopodobnie samo się uspokoi po ich usłyszeniu.

10. Używaj muzyki jako sygnału do zasypiania

Kiedy kładziesz dziecko spać możesz puszczać kołysanki lub inną, uspokajającą muzykę. Upewnij się czy wybrane melodie nie są zbyt stymulujące.
Muzyka świetnie blokuje dźwięki, ponieważ dziecko skupia się na jej monotonnym rytmie i nie drażnią go tak bardzo inne odgłosy (ja np. włączam radio w kuchni kiedy Michał drzemie w swoim pokoju i mogę w spokoju robić obiad, itp. Może bez rozpakowywania zmywarki i miksera, ale podobno tak też można - sposób sprawdzony przez kuzynkę Monikę ;))

11. Napisz/zrób książeczkę o zasypianiu dla swojego dziecka (dotyczy dzieci od 18 miesiąca)

Czytanie książeczek przed snem, szczególnie takich, które pokazują jak inne dzieci przygotowują się do snu jest świetnym elementem rutyny "przedsennej". Równie dobrze możesz sama zrobić książeczkę z obrazkami dzieci, które myją ząbki i buźki, kąpią się, ubierają piżamki, grzecznie leżą w łóżeczku, itp. - a może zamiast użyć obrazków z internetu użyjesz zdjęć własnego dziecka? W takiej książeczce warto na koniec dodać obrazek, który chciałabyś oglądać - np. Malucha śpiącego bez smoczka.

12. Zrób dla dziecka plakat o spaniu (dla dzieci powyżej 20 miesiąca życia)

Zrób plakat, na którym przedstawisz poszczególne etapy przygotowania swojego dziecka do snu. I powieś go w pokoju Malucha. Odnoś się do niego przy rozmowie z dzieckiem. Jeśli nadal budzi się w ciągu nocy, możesz dorysować/dokleić obrazki przedstawiające jak ma sobie z tym radzić.

13. Karty "wychodzenie z łóżka"

Jeśli twoje dziecko wychodzi z łóżeczka krótko po położeniu spać, możesz przygotować karty wychodzenia z łóżka. I ustalić z nim, że może ich użyć np. gdy chce iść do łazienki, gdy chce się czegoś napić, itp. W miarę upływu czasu możesz zmniejszać liczbę kart, których może użyć. Możesz również dać mu nagrodę, jeśli nie wykorzysta wszystkich do rana.

14. Cierpliwość

Pantley sugeruje stworzenie dzienniczka snu podczas wdrażania zmian - dzięki temu może unikniesz frustracji, widząc czarno na białym, że jednak coś się zmienia. Pamiętaj, że nic nie dzieje się od razu.  Nie spoglądaj też co chwilę na zegarek w ciągu nocy - po prostu działaj zgodnie z planem :)



Poklepywanie - wg Języka niemowląt

Metoda Tracy Hogg


Kiedy stosujemy poklepywanie?
Kiedy chcemy pomóc dziecku pozbyć się niechcianych nawyków związanych z zasypianiem lub naprawić własne, wcześniejsze błędy.



W jakim wieku?
Metoda ta ma zastosowanie dla dzieci poniżej 6 miesiąca życia oraz przed P.U./P.D. (podnoszenie/odkładanie) dla niemowląt powyżej 3 miesiąca życia.
Tracy Hogg sugeruje, by stosować ją u niemowląt poniżej 6 miesiąca życia, ponieważ uważa, że powyżej tego wieku poklepywanie może bardziej rozbudzać niż usypiać. Jednak jeśli twoje dziecko ma powyżej 6 miesięcy i u niego się sprawdza, to bez problemów możesz ją dalej stosować.
Ponadto wielu rodziców poleca zastosowanie poklepywania, zanim przejdzie się do podnoszenia/odkładania, nawet jeśli dziecko ma powyżej 3 miesięcy.

Dlaczego?
Metoda ta pomaga ponownie zasnąć dziecku po nagłym przebudzeniu w ciągu nocy, zbyt wczesnej pobudce rano oraz w momencie, gdy chce się wyeliminować nocne karmienie.

Jak się do tego zabrać?
Najpierw uspokój swoje dziecko stosując rytuał zaklinaczki dzieci.
Jeśli po tym rytuale dziecko położone w łóżeczku jest bardzo niespokojne lub płacze - zacznij szeptać mu "szszszszs" i poklepuj go zdecydowanie, ale delikatnie pośrodku plecków w rytmie uderzeń swojego serca. Nie wyjmuj dziecka z łóżeczka. Jeśli nie śpi na brzuchu (a większość dzieci już nie śpi), to musisz je położyć na boku, żeby móc je poklepywać. Tracy Hogg sugeruje kontynuowanie poklepywania od 7 do 10 minut, dziecko powinno się uspokoić. Kiedy to się stanie, możesz zwolnić tempo poklepywania i ewentualnie przestać szeptać "szszszsz". Kiedy przestaniesz poklepywać, odejdź od łóżeczka na taką odległość, by twoje dziecko cię nie widziało i poczekaj chwilkę, by upewnić się, czy jest w stanie samodzielnie się uspokoić. Jeśli się obudzi i zacznie płakać, zacznij poklepywanie i szeptanie od początku.

Jeśli dziecko przebudzi się w środku nocy, nie stosuj już rytuału uspokajania, tylko zacznij od razu poklepywanie i szeptanie.

Pomocne wskazówki:

1) Jeśli poklepywanie w łóżeczku nie pomaga i dziecko nie przestaje płakać - przełóż je przez ramię i w tej pozycji poklepuj. Jednak jak tylko wyczujesz, że się uspokaja (głębsze oddechy i brak spięcia mięśni), połóż je w łóżeczku i tam kontynuuj poklepywanie.

2) Zbyt wczesne zakończenie poklepywania często kończy się klęską i dziecko budzi się z płaczem. Tracy Hogg twierdzi, że poklepywanie powinno trwać średnio 20 minut. W przypadku dzieci, które ciężko zasypiają, może to trwać nawet dłużej (zwłaszcza niż sugerowane 7-10 minut).

3) Kiedy poklepujesz - upewnij się, że robisz to na środku plecków, a nie np. niżej, nad nerką.

4) Szeptanie "szszsz" powinno być w miarę głośnym, jednostajnym dźwiękiem. Nie prosto do uszu dziecka, bo może to spowodować ubytek słuchu.

5) Czasami położenie ręki na klatce piersiowej dziecka podczas poklepywania jego plecków może pomóc.

6) Używaj tej metody od urodzenia do ukończenia przez dziecko 6 miesięcy. Po tym czasie zamiast poklepywania i "szszszs" - połóż swoją rękę na pleckach niemowlęcia i mów do niego cicho.



Wypłakiwanie (crying down)

Metoda Giny Ford


Wypłakiwanie jest metodą polegającą na nauczeniu dziecka samodzielnego zasypiania, bez jakiejkolwiek pomocy rodziców. Ta metoda sprawdza się najlepiej w przypadku dzieci o średnich problemach z zasypianiem, przestymulowanych lub przemęczonych. Gina Ford sugeruje ją dla niemowląt w wieku od 0 do 6 miesięcy.



Sama metoda jest bardzo "prosta". Pod warunkiem, że dziecko zostało nakarmione do syta i jest gotowe do snu - należy mu pozwolić uspokoić się samodzielnie. A to oznacza, że kiedy dziecko wykazuje oznaki senności, należy zacząć przygotowania do snu (kąpiel, itp.) i po nich położyć dziecko do łóżeczka pozwalając mu zasnąć samodzielnie. Czyli zostawić, nawet jeśli to oznacza pozwolenie mu na płacz.

Oczywiście nikt nie lubi słyszeć płaczu swojego dziecka. Gina Ford jednak twierdzi, że na dłuższą metę dla rozwoju psychicznego i fizycznego dziecka lepiej jest przez krótki czas posłuchać jego płaczu, niż wyrobić w nim złe nawyki związane z zasypianiem. Jeśli wprowadzi się tę metodę szybko, np. już w przypadku noworodka - to będzie ono płakało coraz krócej w miarę upływu czasu i szybciej się nauczy.

Dr Symon dodaje, że jeśli musisz iść do dziecka w trakcie wprowadzania tej metody, by pokazać mu, że jesteś przy nim - powinnaś pójść nie więcej niż co 10 minut i nie na dłużej niż 1-2 minuty. Twoja obecność nie powinna wiązać się z noszeniem go na rękach, a raczej delikatnym dotykaniem lub śpiewaniem, itp.

Dodatkowe informacje:
1) Generalnie płacz przed snem trwa około 10-30 minut i zmniejsza się w miarę upływu czasu.
2) Czas, którego dziecko potrzebuje do nauczenia się zasypiania bez płaczu to od kilku dni, do kilku tygodni.
3) Im bardziej przemęczone dziecko, tym trudniej mu będzie zasnąć i tym dłużej będzie płakało. Popracuj nad odpowiednią porą kładzenia go spać, to bardzo pomoże.
4) Jeśli zaczniesz stosować tę metodę już od urodzenia, bez wprowadzania kołysania na rękach, smoczka czy innych zakłóceń snu - dziecko szybciej się nauczy.
5) Pamiętaj, by upewnić się, że dziecko nie jest głodne podczas stosowania tej metody. To szczególnie ważne w przypadku karmienia piersią.
6) Metoda ta nazywa się "crying down", ponieważ im dłużej dziecko płacze, tym płacz ma mniejsze natężenie.



Ferber - metoda kilku kroków

Ferber jest znany głównie z metody jednego kroku. Można zastosować ją bez wstępów, ale w kilku przypadkach (potrzeba wyeliminowania nocnego karmienia, wyjątkowy niepokój dziecka, usypianie poprzez noszenie na rękach, itp.) lub tak naprawdę w każdym momencie, w którym uznasz, że dla Twojej rodziny tak będzie lepiej - zastosować metodę wielu kroków. W skrócie sprowadza się ona do przedłużonego dochodzenia do możliwości zastosowania metody jednego kroku.

Jeśli zdecydujesz się na tę metodę, Ferber radzi, by nie zaczynać wcześniej niż w 3-5 miesiącu życia dziecka. Stosując ją nie eliminujesz na raz wszystkich problemów, jakie dziecko ma ze spaniem - jak w przypadku metody jednego kroku - tylko zajmujesz się nimi po kolei. I tak jeśli starasz się wyeliminować nocne karmienia, to idź do swojego dziecka kiedy płacze, by je pocieszyć, ale nie karm go.

W momencie, gdy nie wymaga już nocnego karmienia możesz zacząć pracę nad kolejnymi rzeczami, np. za pomocą schematu zwiększania czasu oczekiwania. Innym przykładem jest postępowanie z dzieckiem bardzo niespokojnym - warto najpierw wyeliminować niewygodne przyzwyczajenia (karmienie, noszenie na rękach, itp.) zanim przejdzie się do metody jednego kroku. Warto również najpierw oduczyć dziecko zasypiania poprzez noszenie na rękach - spróbuj potrzymać go na rękach przed zastosowaniem metody jednego kroku.

Ferber - metoda jednego kroku

W tym poście po prostu napiszę Wam na czym polega ta metoda. Obejmuje ona trening zarówno drzemek w ciągu dnia, jak i snu nocnego naszego Malucha. Można zacząć jej używać nie wcześniej, niż w momencie ukończenia przez dziecko 3 miesiąca życia (podaje się przedział na rozpoczęcie 3-5 miesięcy). Wszystko dzieje się w jednym kroku, co sprawia, że metoda daje bardzo szybkie rezultaty. Jest określana przez autora, jako metoda dla niemowląt, które mają szczególne trudności w samodzielnym zasypianiu. Uwaga! Jeśli po stosowaniu tej metody przez tydzień nie będzie rezultatów lub nawet zauważysz, że jest gorzej niż przed rozpoczęciem - rozważ zastosowanie innej metody.



Ferber twierdzi, że używając tej metody rozwiązuje się problemy z zasypianiem u dzieci w czasie od kilku dni do tygodnia. Porównuje swoją metodę do uczenia dorosłego spania bez poduszki. Na początku będzie miał problemy z zaśnięciem, ale w końcu się nauczy. A nauczy się poprzez przyzwyczajenie, powtarzając spanie bez poduszki noc w noc. Dlatego też wytrwałość to klucz do sukcesu.

Ferber mówi, że coraz dłuższe czekanie, przeplatane ze sprawdzaniem stanu dziecka co jakiś czas, jest dużo lepsze niż pozwalanie mu na wypłakanie się i nie wracanie do niego aż do rana. Jest to dużo mniej stresujące i dla dziecka i dla jego rodziców. Uważa również, że pozwolenie na trochę płaczu nigdy nie spowoduje uszczerbku na psychice.("allowing some crying will never cause psychological damage." dr Ferber).

Sen nocny

Rozpoczynając wdrożenie metody Ferbera wybierz czas, kiedy Twoje dziecko normalnie zasypia. Jeśli zaczniesz wcześniej - będzie i Tobie i dziecku dużo trudniej. Ferber sugeruje wręcz, by kłaść dziecko spać pół godziny lub godzinę później niż zwykle, ale z drugiej strony takie przesunięcie może skończyć się zbytnim przemęczeniem Malucha i kolejnymi trudnościami w zasypianiu. Dlatego postaraj się nie zaczynać ani za wcześnie, ani za późno - wyczuj swoje dziecko.
Po wybraniu godziny połóż swoje dziecko w łóżeczku (lub w innym miejscu, gdzie normalnie sypia). Nie usypiaj go. Jeśli Twoje dziecko śpi w łóżku, nie w łóżeczku - może być konieczne zamontowanie bramki w drzwiach lub zamykanie drzwi pomiędzy Twoimi "wizytami". Kiedy dziecko zacznie płakać lub wołać Cię, bez względu na to czy stanie się to zaraz po położeniu, czy po przebudzeniu w ciągu nocy - pozwól mu płakać zwiększając odstępy pomiędzy "wizytami", zaczynając zawsze od minimalnego czasu oczekiwania przy każdym jego przebudzeniu.

Minimalny czas oczekiwania to 3 do 5 minut, jednak jeśli to dla Ciebie zbyt trudne zacznij od 1 minuty. Kluczowe jest po prostu stopniowe zwiększanie czasu oczekiwania.

Schemat zwiększania czasu oczekiwania

Dzień 1:
pierwszy płacz - 3 minuty, drugi płacz - 5 minut, trzeci płacz - 10 minut, każdy następny płacz - 10 minut
Dzień 2:
pierwszy płacz - 5 minut, drugi płacz - 10 minut, trzeci płacz - 12 minut, każdy następny płacz - 12 minut
Dzień 3:
pierwszy płacz - 10 minut, drugi płacz - 12 minut, trzeci płacz - 15 minut, każdy następny płacz - 15 minut
Dzień 4:
pierwszy płacz - 12 minut, drugi płacz - 15 minut, trzeci płacz - 17 minut, każdy następny płacz - 17 minut
Dzień 5:
pierwszy płacz - 15 minut, drugi płacz - 17 minut, trzeci płacz - 20 minut, każdy następny płacz - 20 minut
Dzień 6:
pierwszy płacz - 17 minut, drugi płacz - 20 minut, trzeci płacz - 25 minut, każdy następny płacz - 25 minut
Dzień 7:
pierwszy płacz - 20 minut, drugi płacz - 25 minut, trzeci płacz - 30 minut, każdy następny płacz - 30 minut

Jeśli po tygodniu stosowania widzisz efekt, ale nadal nie jest on satysfakcjonujący - kontynuuj, dodając kilka minut do każdego okresu oczekiwania.

"Wizyty" - kiedy idziesz do swojego dziecka po odczekaniu odpowiedniego czasu, nie spędzaj u niego dłużej niż 1-2 minut. Twoim zadaniem podczas "wizyty" nie jest uspokojenie dziecka lub sprawienie, że zaśnie, ale pokazanie mu, że jesteś - a to dlatego, że Twoim celem jest sprawienie, że będzie zasypiało samodzielnie. Ferber sugeruje, żeby nie brać dziecka na ręce podczas "wizyt". Nie zdziw się, jeśli Twoje dziecko zacznie płakać jeszcze głośniej w momencie, kiedy opuścisz pokój po "wizycie". Ponadto, jeśli dziecko się odkryje, itp. - nie idź go przykryć pomiędzy "wizytami", zrób to w trakcie. Ferber sugeruje dodatkowo, żeby nie używać smoczka, ponieważ to spowoduje kolejny problem ze snem do rozwiązania w przyszłości.
Kontynuuj "wizyty" do momentu, kiedy dziecko nie przestanie płakać, nie zacznie zasypiać, po prostu się nie uspokoi lub jeśli nastanie już pora porannego wstawania. (Możesz wstawanie przesunąć o mniej więcej godzinę wcześniej.) Jeśli dziecko śpi i właśnie przyszła pora porannej pobudki - obudź je, nawet jeśli nie spało przez większość nocy. Nie pozwól mu na sen zaraz po obudzeniu, ponieważ zmarnujesz przez to całą swoją nocną pracę.

Drzemki w ciągu dnia

Używaj tego samego schematu zwiększania czasu oczekiwania co nocą, jednak z pewnym wyjątkiem - jeśli dziecko nie zaśnie po 30 minutach lub zasnęło i minęło już 30 minut, obudź je i zakończ drzemkę.Nie zwiększaj długości drzemek lub planuj je na późny wieczór, żeby wynagrodzić dziecku stracony w ciągu nocy sen. Bez tego może mieć trudności z zasypianiem. Ferber mówi, żeby nie martwić się, gdy zdarzy się, że dziecko zaśnie na podłodze lub w innym miejscu poza łóżeczkiem, o ile dziecko zasypia samodzielnie.




Reguły te budzą wiele wątpliwości. Wydaje mi się, że zwiększanie czasu drzemek w ciągu dnia powyżej wyznaczonych 30 minut może być konieczne, by pomóc dziecku nadrobić stracony nocą czas. Przemęczone dziecko jeszcze trudniej zasypia. O ile nie pozwolisz dziecku spać zbyt długo w ciągu drzemek i do zbyt późnych godzin porannych przy wybudzaniu, to zwiększenie czasu drzemek powinno pomóc, a nie utrudnić proces.

Niezrozumienie budzi również fakt, dlaczego Ferber pozwala dziecku na zasypianie poza łóżeczkiem pomiędzy drzemkami, a nie pozwala po porannym przebudzeniu. Jednak Ferber twierdzi, że dziecko nauczy się zasypiać w łóżeczku podczas drzemek, nawet jeśli teraz często zasypia na podłodze.


Metoda ograniczonego płaczu

Na podstawie "Baby Sleep Solution" Suzy Giordano



Metoda ta wg Suzy Giordano, autorki, jest czymś pomiędzy metodami wypłakiwania (cry it out) które są zbyt trudne dla części rodziców, a metodami bez płaczu, które bywają postrzegane jako nieskuteczne (np. dla starszych niemowląt). Autorka zaznacza, że proces może być dłuższy niż w przypadku CIO (cry-it-out) z powodu częstszego zaglądania do dziecka, ale gwarantuje 100% skuteczność i dodaje, że jest to metoda o wiele łatwiejsza do przyjęcia dla wielu rodziców. Ponadto Giordano nie wierzy, że po 5 minutach ciągłego płaczu dziecko się czegoś uczy (odniesienie do Ferbera).



Jak wdrożyć metodę ograniczonego płaczu?
Giordano używa tej metody razem z określonymi technikami karmienia i usypiania, jednak nie jest to konieczne. Możesz zachować aktualne rytułały, a po prostu użyć tej metody zamiast innych - bez płaczu lub wypłakiwania. Możesz zacząć ją wprowadzać w momencie, gdy Twoje dziecko będzie gotowe (najwcześniej gdy będzie miało 6 tygodni), gdy będzie na to odpowiedni moment (patrz tutaj) i przed ukończeniem przez nie 18 miesiąca. Jej mantra to: "Nie naprawię tego za Ciebie, ale przejdę przez ten proces z Tobą." Główna rada, jaką daje, to stanie się couchem dla swojego dziecka - nie powinno się robić za wiele, ponieważ dziecko jest gotowe do samozasypiania/samouspokajania, jeśli mu na to pozwolisz.

Metoda w kilku krokach:
1) Czas na codzienną rutynę przed pójściem spać. Zastosuj ją i połóż uspokojone dziecko w łóżeczku. Powiedz dobranoc, kocham cię, itp. i wyjdź z pokoju zamykając drzwi (lub przejdź do innego, jeśli dziecko śpi z tobą w sypialni).
2a) Jeśli dziecko nie płacze - super, to tyle :)
2b) Jeśli jednak dziecko zaczyna płakać - ustaw stoper, jak tylko zacznie płakać dłużej niż krótką chwilę. Zatrzymaj stoper, jak przestanie płakać, nawet jeśli trwa to długo. Znów ustaw stoper, jeśli zacznie płakać itd.
3) Idź do swojego dziecka po 3-5 minutach ciągłego płaczu (5 minut to maksimum). Idź nawet wcześniej, jeśli czujesz, że powinnaś/potrzebujesz/chcesz lub jeśli dziecko płacze inaczej niż zwykle (np. histerycznie).
4) Kiedy przyjdziesz do dziecka twoim zadaniem będzie je uspokoić. Nie wyjmuj go z łóżeczka - zaoferuj mu smoczek, dotyk, kołysankę, poklepywanie, zmień mu pozycję, itp. Jeśli mówisz - mów szeptem i unikaj prowadzenia konwersacji z dzieckiem. Unikaj również kontaktu wzrokowego i jakiejkolwiek formy zabawy.
5) Jak tylko dziecko się uspokoi - wyjdź z pokoju. Jeśli zacznie płakać - nie wracaj wcześniej niż po 3-5 minutach ciągłego płaczu. Powtarzaj w razie konieczności.


Zostaw dziecko w jego łóżeczku do momentu porannego wstawania (dostosuj to do pory, w której aktualnie rano się budzi i wstajecie) i reaguj na każde przebudzenie przed tym momentem. W ten sposób dziecko nie jest wyjmowane z łóżeczka przed porankiem, kiedy jest już wyspane.


To tyle, jeśli chodzi o opis tej metody.





Jak nauczyć dziecko zasypiania po przebudzeniu

Wg metody Noc bez płacu - No-cry sleep solution

Kiedy dziecko budzi się w nocy, rób to co normalnie robisz, żeby pomóc mu znowu usnąć - ale powoli zmniejszaj czas, jaki przy nim spędzasz. Staraj się odkładać dziecko senne, ale jeszcze nie śpiące. Jeśli denerwuje się kiedy to robisz - zacznij je znów usypiać po swojemu i powtarzaj cały proces od początku. Jeśli dziecko do zasypiania potrzebuje sssania - zastosuj się najpierw do delikatnego planu odstawiania.

Pamiętaj, żeby odróżniać dźwięki, które wydaje twoje dziecko podczas snu, od dźwięków związanych z jego przebudzeniem. Jeśli dziecko hałasuje podczas snu - pozwól mu na to. Jeśli wydaje dźwięki, które sygnalizują, że cię potrzebuje - idź do niego.




Pantley sugeruje, żeby odłożyć naukę do następnego przebudzenia, jeśli dziecko jest wyjątkowo zdenerwowane podejmowanymi próbami. Uwaga - zmiany będą wymagały wysiłku i cierpliwości!

Propozycja planu (to tylko sugestia, zrób co uważasz za najlepsze dla swojego dziecka):

1) Kiedy dziecko się obudzi - idź do niego. Zacznij je usypiać tak jak to normalnie robisz, do momentu, gdy zacznie zasypiać. Wtedy stań przy łóżeczku i kołysząc połóż je w nim. Kładąc - trzymaj swoje ręce dookoła dziecka i przez jakiś czas (kilka minut) delikatnie je bujaj. Kiedy zauważysz, że jest spokojne - zabierz ręce. Jeśli zacznie się ruszać - mów do niego, śpiewaj, bujaj, cokolwiek, co je uspokaja. Jeśli zacznie płakać - weź je na ręce i zacznij proces od nowa. Jeśli jest ok, przy następnym obudzeniu przejdź do kroku 2.

2) Kiedy dziecko się obudzi zacznij je uspokajać, tym razem do momentu, gdy zrobi się śpiące, a nie jak już zacznie zasypiać. Połóż je w łóżeczku śpiewając, mówiąc do niego, puszczając kołysanki, poklepując, itp. Jeśli zacznie płakać, weź dziecko na ręce i zacznij od nowa. Jeśli jest ok, przy następnym obudzeniu przejdź do kroku 3.

3) Kiedy dziecko się obudzi, idź do niego, ale nie bierz go na ręce. Postaraj się uspokoić je mówiąc do niego, puszczając uspokajającą muzykę, poklepując, itp. Uspokajaj w ten sposób, aż nie zacznie zasypiać. Jeśli zacznie płakać, wróć do kroku 1 lub 2 i powtarzaj ile będzie konieczne. Jeśli jest ok, przy następnym obudzeniu przejdź do kroku 4.

4) Kiedy dziecko się obudzi, idź do niego, ale nie bierz go na ręce. Uspokajaj je w taki sam sposób, jak w kroku 3, ale rób to ciszej i staraj się stać przy łóżeczku (nie np. nachylać się, dotykać, itp.). Jeśli zaczyna płakać, przejdź do kroku 3 lub 2 i powtarzaj ile będzie konieczne. Jeśli jest ok, przy następnym obudzeniu przejdź do kroku 5.

5) Kiedy dziecko się obudzi, stań w drzwiach do jego pokoju (jeśli nie śpi w swoim pokoju, to w pewnej odległości od łóżeczka) i zacznij do niego mówić uspokajająco (jak w poprzednich krokach). Możesz włączyć muzykę. Jeśli dziecko płacze, wróć do poprzednich kroków i powtarzaj ile to konieczne. Jeśli jest ok, przy następnym obudzeniu przejdź do kroku 6.

6) Kiedy dziecko się obudzi, stań w oddaleniu od drzwi do jego pokoju (czyli bez oddzielnego pokoju jeszcze dalej) i powiedz swoje uspokajające słowa. Jeśli dziecko płacze, cofnij się do poprzednich kroków.

Powodzenia!

materiał powstał na podstawie bloga mybabysleepguide, za zgodą autorki

Wybór metody


Metod na nauczenie dziecka samodzielnego zasypiania i przesypiania nocy jest sporo. Jedne zakładają podejście delikatne, tzw. metody bez płaczu, inne - jak osławiony Ferber - jak najbardziej zakładają płacz. Wybór należy do Ciebie i Twojego pomysłu na wychowanie Twojego dziecka.

"Ucząc dziecko samodzielności nie zaniedbujesz go" mówi Tracy Hogg, a z drugiej strony rodzicielstwo bliskości mówi o tym, jak potrzebne jest bycie z dzieckiem i nie pozwalanie mu na płacz.  



Ostatnio przyjechali mnie odwiedzić znajomi rodziców z Australii, mający dwójkę już dorosłych i całkiem normalnych, szczęśliwych dzieci - i szczerze polecali Ferbera. Pewnie nie raz ktoś Wam Ferbera i wypłakiwanie Giny Ford polecał, jako skuteczny i szybki sposób na rozwiązanie "problemu".  Wszystko zależy od tego jak na ten "problem" się zapatrujecie, tym niemniej zawsze rozważcie wszystkie "za" i "przeciw" zanim się którejś z metod podejmiecie.

Jak się zabrać do wyboru metody? No właśnie, przede wszystkim zaznajomić się z każdą, chociaż pobieżnie i uświadomić sobie z czym się wiąże. Każda z nich będzie wymagała poświęcenia sporej ilości czasu i zaangażowania obojga rodziców, może również wpłynąć na nocne funkcjonowanie całego domu. Ważne, żeby oboje rodziców było przekonanych do wybranej metody i czuło się z tym wyborem dobrze!

Pamiętaj, by podczas pracy nad snem dziecka, niezależnie od metody, zadbać o to, by się wyspało...i najlepiej, żebyście Wy również się wyspali :)


Kilka słów o rodzajach metod - argumenty dlaczego ta właśnie może być dla Ciebie:

Metody bez płaczu/ delikatne:
- masz maleńkie dziecko
- nie czujesz się komfortowo z pozwalaniem mu na wypłakanie się w Twojej lub bez Twojej obecności
- chcesz zapobiec problemom ze snem
- Twoje dziecko ma łagodne problemy ze snem
- nie możesz zastosować metod kontrolowanego płaczu z powodów zdrowotnych dziecka (wymiotuje, ma refluks, itp.)

Metody kontrolowanego płaczu (CIO - cry it out):
- czujesz się komfortowo z myślą o tej metodzie
- Twoje dziecko ma poważne problemy ze snem
- chcesz szybkiej poprawy (nie zawsze jest szybciej, ale ogólnie te metody dają szybsze rezultaty)
- nie masz cierpliwości do metody bez płaczu/delikatnych

Na koniec warto pamiętać, że bez względu na wybraną metodę, jeśli nie będzie się z niej zadowolonym, zawsze można ją zmienić. Tym niemniej to właśnie wytrwałość jest kluczem do sukcesu. Czyli jeśli wybierzesz metodę i będzie ci z nią ok - bądź wytrwała i przygotuj się na to, że będzie ciężko - bo wynik w postaci samodzielnego zasypiania wymaga sporo trudu, ale i jest go warty.


materiał powstał na podstawie mybabysleepguide, za zgodą autorki

Nad czym pracować najpierw - drzemki czy noc?

Pytanie warte zastanowienia. Sen w nocy - cóż,marzenie każdego rodzica, by dziecko jak najszybciej przesypiało noce. Jeśli do tego drzemki w ciągu dnia pozwalają na wykonanie kilku domowych czynności lub chwilę odpoczynku - tym lepiej :)

Ale co najpierw i czy w ogóle coś najpierw? Rachel radzi, żeby zacząć od nocy lub jednocześnie nocy i drzemek. Czyli jeśli chcesz pracować nad snem w nocy i w dzień jednocześnie, to zaczynasz w nocy i po niej rozpracowujesz drzemki w ciągu dnia.

Ogólnie rzecz biorąc sen nocny jest dużo ważniejszy dla rozwoju dziecka, stąd warto się nim zająć najpierw. Zyskamy dzięki temu zregenerowanego i szczęśliwszego Malucha :)

Kiedy wprowadzać zmiany w usypianiu

Znalazłam ciekawe podsumowanie książki "Bed timing" - dotyczące właśnie odpowiedniego czasu na wprowadzanie zmian w sposobie usypiania naszych dzieci. Być może to również ma wpływ na powodzenia i niepowodzenia w podejmowanych wysiłkach, dlatego chyba warto wiedzieć.


Poniżej prezentuję znalezisko:

0 - 2.5 miesiąca - niezbyt dobry moment
2.5 - 4 miesiąca - dobry moment
4 - 5.5 miesiąca - niezbyt dobry moment
5.5 -7.5 miesiąca - idealny moment
8 -11 miesiąca - naprawdę zły moment
12 - 16 miesiąca - dobry moment
17 - 21 miesiąca - niezbyt dobry moment
22 - 27 miesiąca - dobry moment
28 miesiąc - 3 lata - niezbyt dobry moment
3 - 3.5 lat - dobry moment
3.5 - 4 lata - niezbyt dobry moment





znalezione na mybabysleepguide, opublikowane za zgodą autorki

Noc bez płaczu (0-4 miesiące)

No-Cry Sleep Solution - wg Elizabeth Pantley

Rozwiązania dla niemowląt w wieku 0-4 miesięcy

















1. Czytaj, ucz się i strzeż się złych rad

Wiedza to potęga (jak mówi przysłowie). Pantley wspomina, że "im więcej wiedzy posiadasz, tym mniej prawdopodobne, że inni ludzie będą wątpić w twoje umiejętności wychowawcze." (Str. 66) Kompetencja pozwala dopasować metody wychowawcze do Twojej rodziny i jednocześnie pozwala Ci ich bronić przed "życzliwymi".

Zacznijmy od podstawowej wiedzy - wg naukowców przesypianie nocy przez noworodka to przesypianie 5 godzin. Maluszki muszą jeść nie tylko w ciągu dnia, ale również w nocy.

2. Gdzie spać?

Pantley zaznacza, że dziecko, które śpi w ramionach rodzica - zawsze będzie chciało to robić i w związku z tym nie będzie chciało zasypiać w inny sposób. A ponieważ jest to niewykonalne dla większości matek, czy to z powodu mnóstwa obowiązków domowych, czy też innych rzeczy - autorka sugeruje, żeby zachować równowagę pomiędzy swoim instynktem macierzyńskim, a praktycznością - i kłaść swoje dziecko do spania w jego łóżeczku po wcześniejszym potrzymaniu go na rękach. Rada ta dotyczy zarówno rodziców niemowląt śpiących we własnych łóżeczkach, jak i łóżkach rodziców. Postaraj się nauczyć dziecko, że może spać samo, nawet jeśli śpi obok ciebie.

3. Zasypianie przy piersi lub przy butelce/smoczku

Dzieci, które zasypiają tylko podczas ssania, często nie mogą zasnąć w jakikolwiek inny sposób. Pantley sugeruje, że aby zapobiec takiej sytuacji, warto pozwolić noworodkowi ssać dopóki nie zrobi się senne, jednak nie aż całkowicie zaśnie. Należy usunąć pierś, smoczek lub butelkę z ust dziecka i pozwolić mu zasnąć bez czegokolwiek w ustach. Jeśli będzie się buntować - znów dać pierś/butelkę/smoczek i powtórzyć proces (senność, ale nie zaśniecie i usuwanie). Zastosowanie tej metody będzie wymagało wiele samozaparcia i może trochę potrwać, tym niemniej w pewnym momencie dziecko nauczy się zasypiać bez ssania.

Następnym krokiem jest położenie dziecka w jego łóżeczku kiedy jest senne, ale jeszcze nie śpi. Jeśli jest to problematyczne należy uspokoić je w taki sposób, w jaki normalnie go uspokajasz i spróbować od nowa lub w czasie jego kolejnej drzemki. Oczywiście im młodsze dziecko, tym prościej.


4. Hałas vs Głośne spanie
Dzieci potrafią być dość głośne podczas snu. Szczególnie podczas przejścia w kolejną jego fazę. Jeśli zareagujesz na hałasy związane ze snem, pomylisz je z oznakami głodu - możesz sprawić, że dziecko będzie się częściej budziło w nocy. Kluczem jest brak pośpiechu. Pantley wspomina, że jest to szczególnie ważne jeśli śpi się z dzieckiem w jednym łóżku. Mówi, że nawet jeśli karmienie przy każdym krótkim przebudzeniu nie jest uciążliwe na początku, to rzadko która matka będzie się z tego cieszyła 10 lub 12 miesięcy później.

"Słuchaj uważnie, gdy dziecko wydaje nocne odgłosy:
Jeśli są związane ze snem - pozwól mu spać.
Jeśli naprawdę się budzi - biegnij do niego szybko "(str. 76).

Gdy dziecko budzi się i jest głodne, należy nakarmić je jak najszybciej, żeby w pełni się nie rozbudziło - co pozwoli na płynne przejście w sen po karmieniu.

5. Odróżnianie dnia od nocy


Pantley udziela kilku rad, które pomogą nauczyć dziecko odróżniać czas nocnego snu od dziennych drzemek, co spowoduje wydłużenie okresów snu w ciągu nocy.  Ogólnie mówiąc chodzi o zachowanie ciszy i ciemności podczas snu nocnego, a wpuszczenie światła dziennego i codziennych hałasów podczas drzemek w ciągu dnia. Można to zrobić nie zmieniając pieluch w ciągu nocy (chyba, że to konieczne), karmiąc szybko zapobiegając rozbudzeniu się dziecka, ustalając rutynę nocnego zasypiania inną niż dziennego oraz nie pozwalając dziecku na drzemki w ciągu dnia dłuższe niż 2-3 godziny.

6. Obserwacja objawów zmęczenia


Uważaj na sygnały zmęczenia wysyłane przez dziecko i kładź je do snu jak tylko się zmęczy. Przemęczone dziecko jest przestymulowane i ma duże kłopoty zarówno z zaśnięciem, jak i z samym spaniem. Nie dopuszczaj do przemęczenia.

7. Zadbaj, aby twojemu dziecku było wygodnie

Każde dziecko jest inne, więc niektóre sposoby mogą nie nadawać się akurat dla twojego dziecka. Pantley sugeruje owijanie, kładzenie dziecka do snu w gondoli lub kołysce zamiast w dużym łóżeczku, umożliwianie dziecku snu w foteliku samochodowym, leżaczku lub spacerówce (pozycja półsiedząca), używanie pozytywek, kładzenie przy dziecku czegoś bezpiecznego, co pachnie mamą oraz ogrzanie miejsca, w którym ma spać (za pomocą koca elektrycznego lub termoforu).

8. Poczuj się komfortowo

Jeśli budzisz się w nocy, aby nakarmić dziecko, staraj się uczynić to jak najbardziej komfortowym dla samej siebie.
Przede wszystkim miejsce, w którym karmisz dziecko powinno być komfortowe. Jeśli robisz to w fotelu, pamiętaj o podnóżku. Przydatne są również rogale do karmienia, szczególnie dla noworodków. Możesz ułożyć małej poduszki lub zwiniętego koca dla podparcia dolnej części pleców oraz szyi. Jeśli karmisz dziecko w łóżku, użyj poduszki do podparcia głowy i niech dziecko dopasuje się do ciebie, a nie ty do niego (zasada obowiązująca przy każdej pozycji do karmienia). Staraj się zawczasu przygotować sobie wszystkie potrzebne rzeczy - takie jak woda, koc, książka, latarka, itp.
Jeśli karmisz butelką przygotuj sobie wszystko wcześniej. Podgrzewacz do butelek może bardzo ułatwić życie.
Jeśli śpisz z dzieckiem w łóżku, upewnij się, że jest w nim wystarczająco miejsca dla każdego.


9. Nocne karmienie

Karmiąc w nocy staraj się, żeby dziecko najadło się do syta, aby nie obudziło się zbyt szybko na kolejny posiłek. Być może, aby tego dokonać, będziesz musiała je obudzić, jeśli zaśnie w trakcie.

10. Spokojne karmienie

Ponieważ większość ludzi nie ma czasu na drzemkę podczas drzemki dziecka (jednak jeśli udaje ci się to robić - kontynuuj koniecznie!), postaraj się, aby czas karmienia był dla ciebie czasem odpoczynku. Możesz czytać książkę, oglądać telewizję, lub relaksować się w innym sposób.

11. Upraszczaj

Przez pierwsze kilka miesięcy nie przejmuj się tak pracami domowymi, nie widzianymi od miesięcy znajomymi i odpocznij przez chwilę. To czas dla ciebie i dziecka, cała reszta może poczekać. Zwolnij, zrelaksuj się i nie zapomnij przyjmować pomocy od bliskich.

12. Realistyczne oczekiwania

Zaakceptuj fakt, że przez jakiś czas twoje dziecko będzie budziło się w nocy na karmienie. Frustracja i nieustanna chęć zmiany tego stanu rzeczy tylko sprawią, że będzie ci trudniej. Ten czas dobiegnie końca zanim się spostrzeżesz, naprawdę.


Pantley zaznacza, że "nie ma żadnych magicznych zaklęć i żadnych skrótów do dojrzałego spania." (Str. 88) Nie można sprawić, by dziecko przesypiało noce zanim jest gotowe, ale można mu to ułatwić, jeśli już jest. Przede wszystkim naucz dziecko odróżniać dzień od nocy. Pamiętaj o karmieniu Maleństwa do syta nie tylko w nocy, ale i w ciągu dnia. Skracaj drzemki w ciągu dnia (niz dłużej niż 3h). Odwagi!




Przydatne produkty

Przy usypianiu wiele rzeczy jest ważnych - konsekwencja, harmonogram, powtarzalność. Istnieje mnóstwo gadżetów, które mają nam, rodzicom, ten proces ułatwić.

Sama sprawdziłam i polecam maskotki z nagranym bijącym sercem (jak to określił mój mąż: nagrane KTG;)) - po zamieszaniu pierwszych dni zaczęłam obserwować jak Michaś reaguje na to urządzenie - bez wątpienia go uspokajało. I, co ważne, włącza się samo na głośny płacz dziecka (niestety wtedy już najczęściej smoczek jest konieczny), a wyłącza samo po 5 minutach. Można ustawić jego głośność.

Wydaje mi się również, że warto wspomnieć o karuzelce - chyba ma ją każda mama, ale ja kupując nie sądziłam, że okaże się tak przydatna - w ciągu dnia na drzemkę wystarczy dać smoczek i włączyć karuzelkę (lub owieczkę z bijącym sercem, zależy od stopnia rozdrażnienia Michała) z odpowiednią melodią, a synek szybko zapada w sen. Ostatnio zaobserwowałam jednak, że jeśli Michaś jest przebodźcowany (np. dałam mu do zabawy za dużo zabawek lub za długo się z nim bawiłam) - odwraca głowę od kręcących się nad nim maskotek i wtedy należy ją wyłączyć ;)

Innym, wg mnie ciekawym, produktem są kocyki do owijania. Ja miałam tzw. Magiczny kocyk i sprawdził się przez pierwsze tygodnie. Idea polega na skrępowaniu dziecka tak, by nie mogło wykonywać gwałtownych ruchów, które go przerażają (ponieważ nad nimi nie panuje) i rozbudzają, ale przede wszystkim ma czuć bezpieczeństwo związane z owinięciem. Podobno ma się czuć podobnie jak w łonie matki ze względu na brak luzu i miejsca. Jednak jak tylko Michał zaczął bawić się rączkami, kocyk poszedł w odstawkę, ale i tak producenci nie radzą stosować go dłużej niż do 6 tygodnia i tylko na noc, jak dziecko nie jest rozbudzone. Ważne, by nie ograniczać jego naturalnego rozwoju motorycznego.


Znalazłam w internecie również sporo takich, które mnie rozśmieszyły, ale być może ktoś z Was je stosował i się sprawdziły? Mówię tutaj o sztucznych rękach, które kładzie się dziecku przy główce (czy to aby bezpieczne), urządzeniach wyświetlających fale na suficie, analizatorze rodzaju płaczu dziecka, itp. Czy znacie inne, śmieszne lub nieprzydatne produkty do usypiania? A może sprawdziłyście któreś i są godne polecenia?

Przewodnik po blogu

Postanowiłam nieco uporządkować bloga, żeby było się Wam łatwiej po nim poruszać. Zakładam, że wszyscy szukają informacji w jakiś sposób z...